piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 8 " Zostań ze mną proszę " :x

Po eliksirach i innych zajęciach paczka zmyła się z obrębu szkoły. Pojechali po prowiant na imprezę.

Draco: Czy ktoś już załatwił pogaduszki z nauczycielami ?
Gin: Ja.
Harry: Dobra robota kochanie - Pocałował dziewczynę w policzek.

Wszyscy sądzili, że impreza to będzie dobry pomysł na rozładowanie atmosfery.
Ali wiedziała jak Malfoy kończy imprezy.. Bała się. Sądziła, że dobrze będzie się wyluzować. Ostatni czas był bardzo wymagający, jaki i w szkole tak i w życiu prywatnym każdego z nich.
Nauczyciele nie robili problemów.. Co dziwiło wszystkich, pewnie szykowali mega egzamin z materiału ze wszystkich lat.
Ali i Draco zajęli się alkoholem, oczywiście w granicach. Harry, Ron i Ginny jedzeniem a Miona i Blaise napojami bezalkoholowymi.

Gin: Ron..
Ron: Co?
Gin: Nie zadręczaj się już tak ! Jest szczęśliwa..
Ron: Ale nie ze mną..
Harry: Więc to zmień..
Gin: Harry !
Harry: No co ?
Gin: Ona jest szczęśliwa.. Zaakceptuj to Ron.. Nie wyszło wam..
Ron: Ja właśnie nie chcę tego akceptować !! - Wydarł się.
Harry: Stary.. - Ron się rozsypał..
Ron: Ja bez niej nie istnieję.. Jest dla mnie wszystkim ! A teraz prowadzi się z tym murzynem !
Draco: Nie waż się obrażać mojego przyjaciela ! - Akurat Draco i Ali przyszli.
Ali: Draco.. Draco ! - Nie reagował patrzał stalowymi oczami, morderczym wzrokiem - Malfoy !! - Odwrócił się w stronę rozgoryczonej dziewczyny. - Uspokój się.
Ron: Przepraszam.. Postaw się na moim miejscu..
Draco: Nie rozumiem..
Ron: Nagle Ali jest z Harrym.. Jak się czujesz ?
Draco: Nie było by ważne jakbym się czuł, ważny był by Potter..
Harry: Yyy co ?!
Draco: Zabiłbym Cię z zimną krwią.. - Ali przysłuchiwała się całej rozmowie. Po wizji z przeszłości Smoka czuła niesamowity ból w klatce piersiowej..
Ali: Nie mogę oddychać ! - Runęła na ziemię..
Drco: Ali ! - Wziął dziewczynę na ręce. - Zróbmy coś ! - W tym czasie przyszła Miona i Blaise.
Miona: Ali ! Połóż ją !!
Draco: Co ?
Miona: Zaufaj. - Chłopak delikatnie odłożył gryffonkę. - Ali słyszysz mnie ?
Ali: Miona.. Ból.. Straszny ! - Miała wystraszone oczy.. - Draco !
Draco: Słucham..
Ali: Oni proszą o pomoc.. - Draco zesztywniał.. Wyglądał jak trup. - Sprawiają mi ból, za swoją śmierć, niewinni, dzieci, krzyczą !! - Złapała się za głowę i zaczęła tarzać po ziemi.. Zwijała się z bólu.

To było straszne, nic nie mogli zrobić. Draco się załamał nic nie mógł zrobić.. Bał się o nią, one zabijały ją od środka.

Harry: Co jej zrobiłeś ?!! - Rzucił się na Blondyna.
Draco: Prosiła bym pokazał jej co robiłem.. moją przeszłość.. - Nagle Ali wstała i mocno przyległa do Blondyna..
Ali: Tak bardzo się bałam.. - Rozpłakała się.
Draco: Ja też..
Ali: One Cię znajdą.. Zabiją Cię Draco ! Ja im nie pozwolę - Złapała twarz chłopaka.
Draco: Nic się nie stanie.. - Przytulił ją mocno. - Nic mi nie będzie - Uśmiechnął się.
Ron: Lepiej chodźmy już.. Musimy przyrządzić salę.

Wrócili do szkoły. Próbowali zapomnieć, nie myśleć przynajmniej o tym co miało miejsce w miasteczku. Wszyscy bardzo przejęli się losem Ciemnowłosej.
Sala wyglądała świetnie, balony, serpentyny, światełka. O to wszystko zadbały dziewczyny, mężczyźni zajęli się barem.
Wszyscy poszli się szykować. Po drodze do dormitorium Dracona zaczepił zakapturzony chłopak.

Chłopak: Czarny Pan już o niej wie.. Nie da jej spokoju.. - Szeptał. - Powoli będzie ją zabijał...
Draco: Kim jesteś ?
Chłopak: Przyjacielem..
Draco: Czego chcesz ?
Chłopak: Chcę Ci pomóc, kochasz ją więc ją zostaw.
Draco: Chyba chcesz umrzeć ! - Wycelował różdżkę, a postać odsłoniła twarz. - Ojcze ?!
Lucjusz: Musisz ją zostawić, on nie da jej spokoju..
Draco: Zostaw mnie i Ali w spokoju ! - Ruszył.
Lucjusz: Nie zaznacie spokoju ! Ona jest potężna, niewyobrażalnie..
Draco: Nie pozwolę jej skrzywdzić !
Lucjusz: Jedyne wyjście to przejście na naszą stronę... - Draco przybliżył się twarzą do twarzy ojca.
Draco: Nie zniszczę jej życia tak jak Ty zniszczyłeś moje.. - Odszedł, lecz ojciec nie ruszył za nim.

Dziewczyny planowały ubrać się podobnie. Czarne rurki, trampki i klasyczne bluzki, lecz zaszalały i zamiast klasykiem zaopatrzyły się w bardzo kuszące bluzki.. Czarną (Ali), szarą (Gin) i białą (Miona). Wszystkie z cekinowymi napisami.
Mężczyźni również się przygotowali. Postawili na szyk i elegancję. Koszule, męskie rurki..
Draco, Miona, Gin, Harry, Ron, Blaise spotkali się na sali, reszta gości też już była.

Ron: Gdzie Ali ?
Draco: Dobre pytanie.

W drzwiach stanęła rozpromieniona Ali. Wyglądała jak milion dolarów. Draco był zachwycony. Weszła luźnym, tanecznym krokiem.

Ali: No cześć - Uśmiechnęła się.
Draco: No... Cze..
Ron: Cześć, świetnie wyglądasz
Ali: Dziękuję.
Harry: Ali wyglądasz bosko.
Gin i Miona: Ale laska hahahaha. - Wszyscy twierdzili, że Ali wygląda oszałamiająco.

Zaczęli tańczyć. Szybkie piosenki = pragnienie. Woleli alko od napoi dla pierwszych i drugich klas.
Szybko odczuli skutki trunków.
Ali bawiła się z każdym. Tak samo Miona. Ron starał się podejść bliżej, lecz załapał się tylko na kilka tańców. Przyszedł czas na wolny taniec. Blaise znikł, to byłą szansa dla Ronalda.

Ron: Czy uczynisz mi ten zaszczyt i podarujesz mi ten taniec ? - Wyciągnął rękę.
Miona: Jaaa... - Popatrzała na podpuchnięte od łez oczy Rudego - Oczywiście.

W ich ślady poszły wszystkie pary na sali.

Draco: Mogę Panią prosić ?
Ali: Hahahahahahahahaha ależ oczywiście. - Zaczęli kołysać się w rytm muzyki. - Draco..
Draco: Hm ?
Ali: Mam słabą głowę prawda ? - Wybuchła śmiechem.
Draco: Tak kochanie.
Ali: Jesteś zły ?
Draco: Za to, że się upiłaś ?
Ali: Mhym..
Draco: Nie. Łatwiej będzie Cię namówić na wspólną noc - Uśmiechnął się.
Ali: Nie wierzę, że to powiedziałeś. - Mimo jej powagi w głębi twarz nie mogła przestać się śmiać.

Zabawa trwała w najlepsze. Wszyscy świetnie wypełniali swoje obowiązki i nikt nie starał się zawieźć kolegów z wyższych klas. Lecz wszystko co dobre kiedyś się kończy..
Około 02:35 impreza się zakończyła. Partnerzy zaprowadzili swoje panie do dormitoriów. Tylko Ali zaprowadzono do dormitorium Dracona.
Powoli i delikatnie położył ją na łóżku. Patrzał na nią chwilę i położył się obok.

Ali: Draco.
Draco: Słucham.
Ali: Na prawdę chcesz by NASZ pierwszy raz tak właśnie wyglądał ?
Draco: Czyli jak ?
Ali: Jestem pijana.. A chcę być trzeźwa i świadoma...
Draco: Poczekam.. - Dziewczyna pocałowała chłopaka..
Ali: Szkoda mi Rona.. Tak bardzo kocha Mionę i nic.. Woli się poddać niż walczyć.. A Ty ?
Draco: Co ja ?
Ali: Walczył byś ? O mnie..
Draco: Oczywiście.. Głupie pytanie..
Ali: Kochasz mnie tak ?
Draco: Tak.
Ali: Udowodnij.. - Spojrzała na niego.
Draco: Udowodnię. Jak będziesz trzeźwa..

Tak skończyła się impreza młodzików. Pijani, zmęczeni, szczęśliwi...
Draco całą noc myślał o słowach ojca.. Wiedział, że musi to wszystko wyjaśnić z Ali, z Czarnym Panem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz